Wyciek z MyDr i Medyc: sprawdź na bezpiecznedane.gov.pl, czy Twój PESEL trafił do przestępców

Teczka pacjenta ze stetoskopem i pękającą cyfrową kłódką, z której wyciekają dane (grafika wygenerowana przez AI)

Jeśli w ostatnich latach byłeś u lekarza w prywatnej przychodni, Twój PESEL mógł trafić w ręce cyberprzestępców. Rządowy serwis bezpiecznedane.gov.pl pozwala już bezpłatnie sprawdzić, czy Twoje dane znalazły się w wyciekach z systemów medycznych MyDr i Medyc (firma Qbusoft). Zajmuje to dwie minuty, a przy okazji warto od razu zrobić kilka rzeczy, które realnie utrudnią życie oszustom.

Co się właściwie stało

W sierpniu 2026 roku wyszło na jaw, że ktoś włamał się do bazy systemu MyDr, z którego korzysta około 12 tysięcy przychodni, gabinetów i innych placówek medycznych w całej Polsce. Incydent może dotyczyć nawet 19 milionów osób. Sprawą zajmuje się Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie, a kontrolę w firmie zapowiedział prezes UODO.

Kilka tygodni później podobny problem ujawnił się u firmy Qbusoft, dostawcy programu Medyc. Spółka potwierdziła kradzież imion, nazwisk, numerów PESEL, adresów, telefonów i adresów e-mail pacjentów. Na tamtym etapie nie potwierdzono wyniesienia dokumentacji medycznej. UODO zapowiedział kontrolę także w tej firmie, a placówki na Pomorzu wciąż wysyłają pacjentom powiadomienia o naruszeniu.

Według komunikatu na stronie serwisu przełamanie zabezpieczeń w MyDr jest potwierdzone, ale służby nie stwierdziły dotąd publikacji wykradzionych danych. Mimo to numery PESEL objęte wyciekami zostały prewencyjnie udostępnione do sprawdzenia. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało 29 października, że w serwisie są już dane z obu incydentów.

Jak sprawdzić, czy Twój PESEL wyciekł

  • Wpisz adres bezpiecznedane.gov.pl samodzielnie w przeglądarce. Nie klikaj linków z SMS-ów ani maili, które rzekomo prowadzą do tego serwisu.
  • Zaloguj się przez mObywatel, Profil Zaufany, e-dowód albo bankowość elektroniczną.
  • Przejdź do zakładki z historią wycieków i wybierz opcję sprawdzenia własnych danych. Zobaczysz, w ilu monitorowanych incydentach pojawił się Twój PESEL i skąd pochodził wyciek.
  • W ustawieniach profilu możesz dodatkowo włączyć monitorowanie adresu e-mail na przyszłość.

Serwis pokazuje tylko, czy PESEL znalazł się w wycieku. Nie powie, która przychodnia była źródłem ani jakie konkretnie informacje medyczne wyciekły. Takich szczegółów może udzielić wyłącznie administrator danych, czyli placówka, w której się leczysz. Przy dużym ruchu strona bywa wolna, więc jeśli wyszukiwarka się zacina, warto spróbować ponownie później.

Ważne: brak Twojego numeru w wynikach nie daje stuprocentowej pewności, że dane są bezpieczne. RCB wprost zaznacza, że serwis obejmuje tylko te incydenty, o których wie.

Co zrobić, jeśli Twoje dane wyciekły (i jeśli nie wyciekły)

  • Zastrzeż PESEL. Zrobisz to bezpłatnie w aplikacji mObywatel, na gov.pl albo w urzędzie gminy. Zastrzeżenie utrudnia wzięcie kredytu czy pożyczki na Twoje dane, a nie przeszkadza w leczeniu. W razie potrzeby cofniesz je w kilka sekund.
  • Zmień powtarzające się hasła, zwłaszcza jeśli adres e-mail z przychodni służy Ci też do banku czy sklepów, i włącz logowanie dwuetapowe.
  • Uważaj na telefony i wiadomości „z przychodni”, „z NFZ” czy „z banku”. Wykradzione dane kontaktowe i informacja, gdzie się leczysz, to idealny materiał do wiarygodnie brzmiących oszustw. Nikt rzetelny nie poprosi o hasło, kod BLIK ani dane karty.
  • Sprawdzaj komunikaty placówki samodzielnie, wchodząc na jej oficjalną stronę albo dzwoniąc pod numer z oficjalnego źródła, a nie z wiadomości.

Dlaczego to ważne także dla firm

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapowiedział, że firmy, które nie dbają o bezpieczeństwo danych, będą ponosić kary nie tylko finansowe, ale i wizerunkowe, a przetwarzanie dużych baz danych ma wymagać wysokiego poziomu zabezpieczeń. Dla właścicieli gabinetów i małych firm to sygnał, że wybór dostawcy oprogramowania nie zwalnia z odpowiedzialności: to placówka pozostaje administratorem danych pacjentów.

Podejrzane SMS-y przesyłaj na numer 8080, a strony i maile zgłaszaj przez incydent.cert.pl lub usługę „Bezpiecznie w sieci” w mObywatelu.

Źródło: bezpiecznedane.gov.pl, rp.pl, UODO, trojmiasto.pl

Artykuł zredagowany przy pomocy AI.

Śledzę AI, dotacje i cyberbezpieczeństwo, żebyś Ty nie musiał. Codziennie wybieram to, co naprawdę ważne, i podaję w pigułce, bez marketingowego bełkotu.

Opublikuj komentarz

Prawdopodobnie można pominąć