Zapier od 1 grudnia liczy zadania w Next Gen Zaps: automatyzacje z czatu AI z agentem, który sam je naprawia. Ile to kosztuje

Świecący schemat połączonych węzłów automatyzacji z centralnym kołem zębatym na fioletowym tle (grafika wygenerowana przez AI)

Zapier ogłosił, kiedy kończy się darmowe testowanie nowej generacji automatyzacji. Next Gen Zaps, czyli workflowy budowane z poziomu czatu z AI, będą zużywać zadania od 1 grudnia 2026 r. Przy okazji firma opisała agenta, który sam pilnuje takich automatyzacji i potrafi naprawić je po awarii.

Czym są Next Gen Zaps

Next Gen Zaps to nowy typ automatyzacji w Zapierze, pokazany we wrześniu na konferencji ZapConnect. Zamiast klikać kolejne kroki w edytorze, opisujesz zadanie w narzędziu AI obsługującym protokół MCP, na przykład w Claude, ChatGPT albo Cursorze. Asystent dobiera połączenia z aplikacjami, składa kroki, testuje je i wdraża gotowy workflow do Zapiera. Można też zbudować go bezpośrednio w Zapierze, w nowym Workflow Managerze z wbudowanym asystentem AI.

Ważne: taki Zap nie działa wewnątrz okna czatu. Po wdrożeniu uruchamia się sam, zgodnie z wyzwalaczem lub harmonogramem, ma pełną historię wykonań i korzysta z uprawnień konta Zapier. Klasyczne Zapy działają dalej bez zmian, a jeśli zaimportujesz któryś do nowej wersji, powstaje kopia. Trzeba wtedy pamiętać o wyłączeniu oryginału, żeby nie dublować uruchomień.

W porównaniu z klasycznymi Zapami nowa wersja potrafi m.in.:

  • przetwarzać całe listy bez dotychczasowego limitu 500 elementów w pętli,
  • rozdzielać przepływ na gałęzie i potem je scalać,
  • zagnieżdżać pętle i podsumowywać wynik na końcu,
  • obsługiwać błędy tak, że jedna nieudana akcja nie zatrzymuje całego przebiegu,
  • czekać na odpowiedź człowieka lub na określony termin, nawet do roku, i potem wznowić działanie.

Agent, który naprawia zepsute automatyzacje

Najciekawszy element to tzw. Agentic Management, domyślnie włączony. Agent przegląda każde uruchomienie, a gdy workflow się wysypie (np. po zmianie nazwy pola albo wygaśnięciu połączenia), diagnozuje problem i przygotowuje poprawkę. Najpierw jednak Zapier ponawia nieudane uruchomienie do pięciu razy. Agent wkracza dopiero wtedy, gdy te próby się skończą.

Sam decydujesz, ile mu wolno. Do wyboru jest wyłączenie naprawiania, tryb „proponuj poprawki” z akceptacją użytkownika albo automatyczne naprawianie z informacją po fakcie. Nawet w trybie automatycznym agent musi zapytać o zgodę, jeśli poprawka dodaje nową akcję, gałąź lub wywołanie narzędzia, dotyka danych logowania albo gdy sam nie jest jej pewny. Każda zmiana jest testowana i zapisywana jako nowa wersja, którą można przejrzeć w historii. Osobny przełącznik pozwala agentowi podpowiadać usprawnienia po udanych przebiegach, ale tych sugestii nie wdraża on sam.

Ile to będzie kosztować od 1 grudnia

Do tej pory Next Gen Zaps były bezpłatne w ramach wczesnego dostępu. Rozliczanie rusza 1 grudnia 2026 r. o 17:00 UTC, czyli o 18:00 czasu polskiego, jednocześnie dla wszystkich klientów. Zasady opisane przez Zapiera:

  • każda akcja w aplikacji i każde zewnętrzne wywołanie API przez połączone konto to 1 zadanie, tak jak w klasycznych Zapach,
  • każde zakończone uruchomienie zużywa co najmniej 1 zadanie, nawet jeśli zatrzymał je filtr. To nie jest dopłata: przebieg z trzema akcjami to nadal trzy zadania, nie cztery,
  • za darmo pozostają nieudane akcje, wyzwalacz, filtry, formatowanie, pętle i rozgałęzienia oraz tworzenie, testowanie i publikowanie workflowu,
  • Zapier Tables i Zapier Forms nie będą zużywać zadań ani w Next Gen Zaps, ani przez Zapier MCP, ani przez SDK,
  • AI by Zapier będzie wszędzie liczone według własnego cennika, także przez MCP i SDK.

Od tej samej daty zadania zacznie zużywać również Zapier SDK używane poza Zapierem, np. w skryptach czy zadaniach cron. Większości klasycznych Zapów zmiana nie dotyczy. Wyjątkiem są te, które w kroku Code by Zapier wywołują SDK. Na start Zapier nie pokaże historii zadań dla poszczególnych przebiegów Next Gen Zaps. Dostępne będą tylko łączne sumy, a szczegóły mają pojawić się później.

Kto może skorzystać i na co uważać

Next Gen Zaps są wciąż we wczesnym dostępie na zgłoszenie. Według dokumentacji dotyczy to planów Team i Enterprise, a w planie Team prośbę musi wysłać właściciel lub administrator konta. Dla małej firmy czy freelancera z Polski, który już płaci za Zapiera, to dobry moment na testy: do 1 grudnia można sprawdzić bez kosztów, czy np. uzgadnianie arkusza z płatnościami albo wysyłka przypomnień do klientów działa lepiej niż w klasycznym Zapie. Warto też oszacować, ile zadań taki workflow zużyje po starcie rozliczeń, zwłaszcza jeśli często się uruchamia i kończy na filtrze.

Sam Zapier radzi ostrożność. Na początek lepiej wybierać mało ryzykowne procesy i nie podłączać kont z wrażliwymi danymi, jak dokumenty prawne czy finansowe. Agent z dostępem do prywatnych danych, wystawiony na niezaufane polecenia i z możliwością wysyłania informacji na zewnątrz, może zrobić coś, czego nie planowaliśmy. Do testów najlepiej nadaje się osobne konto lub testowy workspace.

Źródła: Zapier Help – How Next Gen Zaps and the Zapier SDK are billed, Zapier Help – Get started with Next Gen Zaps, Zapier Help – Agentic Management in Next Gen Zaps, Zapier Community – The next generation of Zaps is here.

Artykuł zredagowany przy pomocy AI.

Śledzę AI, dotacje i cyberbezpieczeństwo, żebyś Ty nie musiał. Codziennie wybieram to, co naprawdę ważne, i podaję w pigułce, bez marketingowego bełkotu.

Opublikuj komentarz

Prawdopodobnie można pominąć